Prawo do błędów

piątek, 07 marca 2008 11:29
Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 26
SłabyŚwietny 
Spis treści
Prawo do błędów
Prawo do błędów strona 2
Prawo do błędów strona 3
Prawo do błędów strona 4
Prawo do błędów strona 5
Wszystkie strony

Jakże cudownie byłoby w życiu, gdybyśmy przestali grać. O ile łatwiej przebiegałaby nasza komunikacja, gdybyśmy otwarcie mówili, o co nam chodzi, co czujemy. Kiedy naszym przewodnikiem w rozmowie z drugim człowiekiem jest strach, nie dziwmy się, że rezultat jest zgoła inny od zamierzonego.

Po co zakładamy te wszystkie maski? O co nam chodzi?
O wiele rzeczy.

 


Żeby nie zostać wyśmianym, żeby nie wyszło na jaw, że mamy swoje słabości, nie jesteśmy perfekcyjni. Perfekcjonizm. Im bardziej krytykujemy innych, tym bardziej boimy się, że sami wpadniemy we własne sidła. Skoro nie akceptujemy ludzkiej ułomności u innych, ciężko byłoby dać sobie samemu prawo do popełniania błędów. A przecież jesteśmy ludźmi, inteligentnym zbiorem atomów. Dopiero uczymy się odkrywać boską część w sobie. Jesteśmy ułomni, mamy na koncie małe i większe grzeszki. Czy ma sens obwinianie się za to? Wina zatrzymuje nas w miejscu. Obarcza nas strachem przed karą.

SYSTEM NACZYŃ POŁĄCZONYCH

Wina i kara to dwa sprzężone ze sobą elementy. Nie ma winy - nie ma kary. Tak to działa. Ile fortun dorobionych na przysłowiowej ludzkiej krzywdzie delektuje się swoim stanem posiadania, korzysta z majątku bez poczucia, że coś tu jest nie tak. I to jest właśnie tajemnica ich sukcesu. Brak poczucia winy. Nie przemawia tu przeze mnie sarkazm, tylko logika, doświadczenie i chęć odwołania się do waszych emocji.

Ci, którzy źle się czują z nieczystym załatwieniem sprawy, którzy mają poczucie winy z tego tytułu, nawet jeśli nie jest ono uświadomione - tych osobników prędzej, czy później dopada karząca ręka sprawiedliwości. Niejako na życzenie. Mówi się, że na złodzieju czapka gore. Jest to prawdą, ale prawdą połowiczną. Porzekadło to dotyczy jednostek, które mają poczucie winy z powodu dokonanego czynu. Podświadomie będą one prowokować sytuacje, które doprowadzą do ujawnienia kulis danej sprawy, bądź w inny sposób doprowadzą do utraty niesłusznie otrzymanych korzyści. Czasami takie zdarzenia mają miejsce po latach. Osobiście nie życzę nikomu tych lat spędzonych w luksusie, za to z poczuciem winy i strachem, że za chwilę zostanie nam to zabrane. Nam i naszej rodzinie. W tym wszystkim najgorsze jest to, że nasze przewinienie uderza w naszych najbliższych...

Tymczasem wystarczyłoby wyrugować z siebie poczucie winy i żylibyśmy jak w raju. Jednak już Dostojewski o tym pisał, a pewnie każdy z nas potwierdzi - nie jest to takie proste.
Powróćmy teraz do poczucia winy, z którym w większym lub mniejszym stopniu, rzadziej lub częściej boryka się każdy z nas. Mówię teraz o naszym chlebie powszednim, małym poczuciu winy, za małe przewinienia, o tym naprzykrzającym się doznaniu, które utrudnia nam egzystencję. Jeśli myślisz, że jest to temat, który cię nie dotyczy - grubo się mylisz. Jeśli myślisz, że nic nie zyskasz czytając o małych sprawach - mylisz się jeszcze bardziej.

 



Przeczytaj również ...

grudnia 10, 2008

Komórka bardziej…

Kiedy podczas prowadzenia samochodu kierowcy rozmawiają przez telefon komórkowy, popełniają…
listopada 24, 2011

Uczelniany festiwal…

Nakręcą film o Pradze, zaprezentują dokonania studenckich kół naukowych, a co najważniejsze – będą…
listopada 25, 2011

Wygraj Książkę na…

Czy fascynują Cię nowe technologie? Czy uważasz, że obecnie nasze życie jest kształtowane przez ich…