Ostatnia wizyta: Teraz jest piątek, 10 września 2010, 14:48


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 15:22 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
Hmmmm... No, potrzebujesz kogoś, kto Cię zrozumie. Ale psycholog tutaj nie wystarczy - no, bo przecież to nie on przychodzi do Ciebie, tylko ty do niego. Gdyby ktoś wystawił do Ciebie rękę to byś odtrąciła? Może ty odtrącasz pomoc tak na prawdę?

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 16:57 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 331
Płeć: Nieokreślona
viviennewestwood napisał(a):
Hmmmm... No, potrzebujesz kogoś, kto Cię zrozumie. Ale psycholog tutaj nie wystarczy - no, bo przecież to nie on przychodzi do Ciebie, tylko ty do niego. Gdyby ktoś wystawił do Ciebie rękę to byś odtrąciła? Może ty odtrącasz pomoc tak na prawdę?


Odtrącam pomoc? To fajne pytanie. Nie mam pomocy, bo nie mam na tyle bliskiej osoby. I to nie jest tak, że nie mam znajomych, ja mam ich i to nawet dużo, tak mi się wydaje. Kilkoro z nich nazwałabym nawet przyjaciółmi, ale oni nie wiedzą. Ja się nie izoluję, to byłoby bardzo trudne bo mieszkam w akademiku, a tam nawet w pokoju ciągle jest ruch. Czuję się lubiana i to nie tak lubiana, że mówią mi cześć i się uśmiechają, chodzimy razem na imprezy albo robimy je u siebie, spotykamy się ze znajomymi spoza akademika, ale nie chodzi tylko o imprezy, uczymy się razem, mobilizujemy, rozmawiamy, wyżalamy, pomagamy sobie. Oni po prostu nie wiedzą, ludzie, którzy mnie znają dłużej wiedzą, że jestem dość nerwowa i miewam czasami załamki, jak każdy zresztą. Ogólnie jestem wesoła, gadatliwa, lubię się powygłupiać. A kto wie, co się dzieje w środku? - tylko ja, ale to też nie jest tak, że przybieram "maskę" wesołej. Ja taka jestem, na ogół i wiem, że tak mnie odbierają.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 18:39 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
to sorry, nie rozumiem Twojego problemu

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 19:09 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2147
Płeć: Kobieta
Poniosłaś porażkę i teraz nawet przed najblizszymi sie nie przyznajesz, bo przeciez to nie ich sprawa, wiec grasz przed nimi, taką na luzie, spoko, jak zawsze odnoszaca sukcesy i zadowolona z siebie dziewczyne. I brniesz dalej A poprawki... Nie wiadomo czy sie uda i nikt o tym nie wie z Twoich znajomych, ze jestes w takiej sytuacji... I co dalej? I uciekasz w ziolo.. I dalej siedzisz i nic..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 22:29 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 331
Płeć: Nieokreślona
julka to ja, też nie tak. O poprawkach wiedzą, o problemach takich, no jak to w życiu, że kumpel mnie zawiódł, że w domu mnie wkurzyli. Ja nie umiem "robić dobrej miny do złej gry", a nawet odwrotnie, za bardzo po mnie widać, kiedy udaję, więc nie robię tego. Jak się śmieję to szczerze, jak płaczę to też szczerze. Zdarza się, że do kogoś przychodzę, nie zdążę się odezwać i już słyszę "co się stało?" - i wtedy nie wiem, czy to taki dobry kumpel,że od razu wie, czy aż tak bardzo, zdradza mnie mimika i oczy. Oni nie wiedzą, co w środku, kurde a może wiedzą i lubią mnie mimo to? - może ich nie doceniam. Dobra ale o lękach na pewno nie wiedzą, przynajmniej nie wiedzą jak bardzo są silne.

viviennewestwood, wiesz, ja chyba też do końca nie. Mam paniczny lęk przed wystąpieniami, to na pewno, ale jak bym się tak naprawdę bała ludzi to bym do nich tak nie lgnęła. To chyba problem z tragicznie niską samooceną. Ja jestem taka dość charakterystyczna i przez to tak jakby "trudno mi się schować", a chciałabym tego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 22:31 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
Może szukasz kogoś podobnego do Ciebie.

Poza tym, czy ludzie traktują Cię poważnie? Twoje problemy? No, bo skąd taka niska samoocena?

A jak ty myślisz? Nie masz teorii sama na swój temat?

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 23:47 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 331
Płeć: Nieokreślona
Tak szukam kogoś podobnego.

Myślę, że traktują mnie poważnie, przynajmniej Ci, którzy mieli okazję, się przekonać, że jak się wygłupiam, to się wygłupiam, ale nie dam zrobić krzywdy komuś kogo lubię, walka o innych idzie mi lepiej niż o siebie, a czasami wystarczy zrobić tak mało, zaskakująco mało w odpowiednim momencie. Dla mnie było to coś jak "odruch bezwarunkowy", a potem dowiaduję się, że dla kogoś tak dużo znaczył.

Niska samoocena z dzieciństwa, no i z okresu dojrzewania. Dużo się pozmieniało, ale coś we mnie zostało.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 02:07 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 02:31
Posty: 64
Lokalizacja: Mielec
Płeć: Nieokreślona
Ja myślę, że Twój problem Otylio (dla ciekawostki jak spotykam się z tym imieniem to zawsze widzę przed oczyma Otylię Jędrzejczak :wink: ) polega na niewyładowanym i nie wykorzystywanym potencjale artystyczno kreatywnym.
Ja mam bardzo podobne odczucia względem rzeczywistości i znajomych co Ty.
Doszedłem do wniosku, że ,,cierpię" i problemy sobie stwarzam bo się właśnie nie rozwijam artystycznie. Ja mam artystyczną duszę. Wiem bo znam samego siebie. Wiem bo nie jedna osoba mi to powiedziała. Niezrozumienia otoczenia, niemożność pokonania pewnych blokad i ten cały mętlik reakcyjny na różne bodźce zewnętrzne to już ,,łodyga" kwiatu głównej przyczyny problemu, ale jeszcze nie ,,korzeń".
Spróbuj się pobawić jakoś w grafice komputerowej, poprzerabiać zdjęcia, weź instrument do ręki (jeśli jakikolwiek w domu posiadasz) poucz się grać, albo pobaw się w proste komponowanie choćby na zasadzie łączenia ze sobą różnych dźwięków po których pomyślisz, ,,ale ciekawy motyw stworzyłam !", weź aparat fotograficzny, nawet takiej niskiej klasy, spróbuj jakieś ciekawe fotki porobić, nie od razy jakieś klimatyczne, wypasione, na początku takie nawet z których treści i ujęć będziesz zadowolona, spróbuj namalować (narysować coś ciekawego), spróbuj napisać jakąś ciekawą dłuższą recenzję jakiegoś filmu, który ostatnio widziałaś czy płyty, którą przesłuchałaś, spróbuj sobie pośpiewać skupiając się na tym jak czujesz swój głos i czym on jest dla Ciebie itp. itd.
Ja np. zauważyłem, że jak napiszę jakiś dłuższy wywód o jakimś tam filmie czy to starym czy nowym i jestem z mojej wypowiedzi mocno zadowolony nie myślę już tak kłopotliwie o otoczeniu i jeśli po tym załóżmy wyjdę na miasto oraz znajomych spotkam już czuję się przy nich znacznie lepszy i bardziej dowartościowany. To samo kiedy w domu sobie pośpiewam głosem z którego barwy i ustawiania będę zachwycony. Nawet jeśli w takich sytuacja wiem, że coś tam u znajomych mi przeszkadza staje się już to dla mnie małym pryszczem.
Natomiast kiedy swój kreatywny rozwój zaniedbuje znów jak nie depresja to jakieś głupie dylematy czy złudzenia powracają.
Też mam czasem kłopoty z rodzicami w domu, ale jakoś z tym żyję. To samo jeśli chodzi o to nagłe spotkanie ,,starego znajomego" i prostego pytania ,,co tam u ciebie?"
Wielu moich znajomych skończyło studia i otrzymało, albo tytuły magistrów, albo chociażby licencjat. Wielu pracuje i niektórzy całkiem nieźle zarabiają (dużo z nich jest w innym mieście, albo za granicą), wielu jest w małżeństwach, niektórzy już dzieci mają.
Z NK chociażby ciągle się dowiaduje, że a to jakiś kolega z podstawówki się ożenił, a to koleżanka ze średniej urodziła, koleżanka z podst. za granicą jest, kolega ze średniej ukończył studia z wyróżnieniem itp.
Czy o mnie można cokolwiek powiedzieć z tych rzeczy? NIE ! I co ja powiem jeśli np. koleżanka ze średniej, która żoną i matką już jest spotka mnie i zapyta ,,a co tam u ciebie?" :roll:
Zazdroszczę np. moim kumplom, którzy pracują w innym mieście i mieszkają ze swoimi dziewczynami, a ja jeszcze muszę żyć u siebie z rodzicami.
Ja swojej drugiej połówki szukam już 14 lat (szczylęcego wieku nie liczę, jestem rocznik 84),
do dziś się szczęście do mnie nie uśmiechnęło choć kiedyś do tego naprawdę niewiele brakowało !
Czyli jak widać nie jesteś w tym sama! Jednak jak np. zajmę się czymś co mnie artystycznie umysłowo rozwija moje problemy stają się o wiele mniejsze.
Nawet w skupianiu się w książkach, filmach i muzyce na rzeczach, które mnie ,,leczą", rozluźniają, podobają się na jak najdłuższą metę, które koją moją duszę są dla mnie idealną kuracją życiową.


Ostatnio edytowano sobota, 31 lipca 2010, 02:15 przez peter_dm, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 02:14 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 17 kwietnia 2010, 23:07
Posty: 136
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Masz grupę, w której jesteś akceptowana. Są ludzie, którym w jakiś sposób zależy na tobie - "Zdarza się, że do kogoś przychodzę, nie zdążę się odezwać i już słyszę 'co się stało?'". Uwierz, ludzie w większości nie są tak otwarci na pomoc drugiemu, jeśli po pierwsze, w jakiś sposób im nie zależy, a po drugie, jeśli nie czują jakiegoś rodzaju sympatii. Więc masz grupę, w której jesteś akceptowana, są ludzie, którym w jakiś sposób zależy na tobie, z tego, co piszesz jesteś również lubiana, bo i jest tego powód - potrafisz okazać swoje przywiązanie do kogoś, jesteś jak mi się wydaje sympatyczna. Ludzie cię pozytywnie odbierają z tego, co piszesz. Piszesz, że mogłabyś może niektórych z tych ludzi nazwać przyjaciółmi... Dlaczego nie zechcesz im opowiedzieć o swoich problemach. W końcu nie żyjesz na tym świecie sama i trzeba sobie jakoś nawzajem pomagać. Byłoby ci łatwiej móc z kimś pogadać od czasu do czasu o tym, co cię boli. To naprawdę pomaga, zrzuca ciężar. Może to ta strata przyjaciela tak odstrasza cię od zaufania komuś bardziej. Bo widzisz, wspólne imprezy to jedno, a szczera rozmowa to drugie. Coś więcej. I może tego się boisz? Kolejnego odrzucenia, pokazania uczuć? Może potrzebujesz kogoś, z kim mogłabyś razem przez to przejść? Ale jak to ma się stać, skoro siedzisz w swojej skorupie i ukrywasz to, co rzeczywiście w sobie masz (?)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 12:58 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 331
Płeć: Nieokreślona
peter_dm, też już o tym myślałam, że powinnam sobie znaleźć hobby, ale nie wiem za bardzo co to może być. Muzyka - raczej nie, zupełnie nie mam słuchu, nie mówiąc już o głosie ( :D nawet mnie ten pomysł rozśmieszył, jakbyś słyszał jak śpiewam, nie odważyłbyś się tego zaproponować chociażby ze względów czysto humanitarnych - już widzę te tematy na forum " sąsiadka śpiewa, jestem bliski obłędu - pomocy" ;) ). Zdjęcia to ciekawy pomysł, grafika, rysowanie, pisanie - tutaj mogłabym popróbować, tak naprawdę myślałam o pisaniu, bo to lubię. Ale to by było tylko teraz, żeby przetrwać wakacje - brzmi dziwnie, nawet dla mnie, bo kiedyś tak je lubiłam.

Ale mam teraz mętlik w głowie, ale taki pozytywny, Wasze pytania i rady dają mi dużo do myślenia.

javo, napisałam, że "mogłabym ich nazwać przyjaciółmi" - bo jeśli napisałabym, że to moi przyjaciele, to już widziałam w swoich myślach pytanie "to skoro są twoimi przyjaciółmi, to dlaczego im nie powiesz" i tu właśnie jest problem, wiedzą o mnie, mogłabym powiedzieć że wszystko - ale nie to, że biorę lekarstwa, że chodzę do psychiatry. Boję się, że odsunęliby się ode mnie jakby się dowiedzieli, że to byłoby ponad ich siły, nie chcę też, żeby komuś było mnie szkoda, nie chce stać się najsłabszym ogniwem grupy - możliwe, że ich nie doceniam, ale nie zaryzykuję takim eksperymentem.
Nie mam też kłopotów z zaufaniem, nawet na początku daję je w nadmiarze "na próbę" i obserwuję, co z tym zrobi (coś jak dać dziecku 100 zł, żeby sprawdzić, czy umie gospodarować pieniędzmi). I tak, potrzebuję przyjaciela.

A opinię o sobie kształtuję na podstawie tego jak odbierają mnie inni. Ja jeżeli kogoś lubię, to umiem, mu to powiedzieć: "lubię cię", "jesteś w porządku", "fajnie się wtedy zachowałeś", "zawsze umiesz poprawić mi humor" - ale mówię to tylko wtedy jeśli tak jest, wtedy brzmi szczerze bo takie jest. Ludzie nawet nie mający w zwyczaju tak mówić, szybko to podłapują i tak jakby dzięki temu wiem, na czym stoję. Jak mi kilka różnych osób, mówi, że umiem pomóc, to uważam, że tak jest i tak ze wszystkim, tak samo z krytyką, często słyszę " ale z ciebie leń" i też wiem, że tak jest.
Tutaj chyba ujawnił się taki trochę mój problem, że opinię o sobie kształtuję na podstawie tego co myślą o mnie inni. Ale z drugiej strony, skąd mam ją brać? -chyba założę taki temat.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 14:18 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 02:31
Posty: 64
Lokalizacja: Mielec
Płeć: Nieokreślona
Hobby naprawdę pomaga. Najgorsza jest bezczynność bo ona tworzy w głowie takie rzeczy o których nie śniło by się nam przyznać chyba nikomu.
Kwestię muzyki i śpiewania może tak naprawdę ocenić tylko nauczyciel. Może być tak, że Twój głos nie jest po prostu ustawiony, tak jak u mnie.
W innych rzeczy jak właśnie grafika, rysowanie, pisanie czy zdjęcia też warto się zabawić i to nie tylko w wakacje. W okresie studiów z tym jest ciężej ze względu na czas, ale jeśli się znajdzie to chyba lepiej zająć się czymś z tych rzeczy niż tak dramatyzować na temat znajomych !
Boisz się powiedzieć o lekach i psychiatrze i Ci się nie dziwię. Utarło się już skojarzenie, że psychiatra jest od świrów, downów, ludzi, którzy mają totalnie przewalone w głowie. Ale tak nie jest. Wujek kuzynki mi kiedyś mówił, że zbliżamy się coraz bardziej do zachodu, a tam chodzenie do psychiatry jest podobno na porządku dziennym.
Skąd taka pewność, że znajomi by Cię odrzucili? Chyba czujesz czy mogłabyś im powiedzieć, wiesz już chyba czy to osoby wyrozumiałe, wrażliwe etc? Jak im wszystko powiesz dokładnie dlaczego leki bierzesz i co Ci dolega nie powinni Cię odtrącić. A jeśli to zrobią to tylko wyjdzie na to, że nie są to jeszcze ludzie z którymi powinnaś się zadawać.
Lubisz ostrą szczerość, ale to nie zawsze jest dobre. Niektórzy ludzie są taką szczerość u kogoś podejrzewają chociażby podstęp, krętactwo. Ale to tylko niektóre sytuacje. Dla innych też mocna szczerość jest dziecinna, dla innych niewygodna, wielu lubi kiedy u kolegi czy koleżanki czuć choć troszkę enigmatu jak np. ja.
Wychodzi na to, że jesteś bardzo wrażliwą osobą i raczej jeszcze zbyt mocno emocjonalnie reagujesz na wiele spraw. Ale jesteś w takim wieku, że lada moment pomału to wszystko zacznie się u ciebie kurczyć. Wrażliwość i emocje pozostaną, ale nie takie będą dla nas jakimś ciężarem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 20:40 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 331
Płeć: Nieokreślona
Cytuj:
Boisz się powiedzieć o lekach i psychiatrze i Ci się nie dziwię. Utarło się już skojarzenie, że psychiatra jest od świrów, downów, ludzi, którzy mają totalnie przewalone w głowie.

właśnie o to chodzi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 20:46 
Użytkownik

Dołączył(a): wtorek, 15 grudnia 2009, 23:05
Posty: 2507
Płeć: Nieokreślona
viviennewestwood napisał(a):

Dark summer.


ecie pecie gdzie jedziecie,do szatana żywić pana-kiełbasą pasą,

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 20:47 
Użytkownik

Dołączył(a): wtorek, 15 grudnia 2009, 23:05
Posty: 2507
Płeć: Nieokreślona
otylia napisał(a):
[
właśnie o to chodzi

cosie słodzi cosie modzi
co dogodzi młodzi na łodzi
chodzi

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: chcę się tylko wygadać
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 20:48 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
Muhomorniczy, won do piekła muho wściekła

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL