Twoja ostatnia wizyta: Dzisiaj jest piątek, 29 sierpnia 2014, 21:05


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kiedy dziecko mówi o samobójstwie...
Post: środa, 14 listopada 2007, 12:39 
Użytkownik

Rejestracja: piątek, 5 października 2007, 17:35
Posty: 77
Lokalizacja: podlasie
Moja szwagierka ma synka, który jest w piątej klasie podstawówki. My mamy z nią zły kontakt, a jej syn to już w ogóle. Źle go traktuje, ciągle za byle co bije. Dzisiaj przyszedł do nas i powiedział, że jeżeli będzie dalej tak robiła to on popełni samobójstwo. My nie wiemy jak na takie coś zareagować? Porozmawiać z nim o tym czy zlekceważyć to co on powiedział.
Proszę pomóżcie bo nie wiemy co mamy zrobić zanim będzie za późno :(
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 12:56 
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 14 marca 2007, 22:05
Posty: 941
Lokalizacja: Wrocław
Zlekceważyć na pewno nie. Porozmawiajcie z jego matką a z dzieckiem najlepiej iść do psychologa. Lepiej zapewnić mu fachową opiekę, żeby potem nie płakać jak będzie za późno. Wiele osób po samobójstie bliskiej osoby mówi że nie mieli pojęcia, że ta osoba nie dawała żadnych znaków że dzieje się coś złego... Więc jeżeli dziecko przychodzi i mówi w ten sposób, to wyraźnie prosi o pomoc.

_________________
Co z tego że przyłbica otwarta kiedy łeb zakuty?!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy dziecko mówi o samobójstwie...
Post: środa, 14 listopada 2007, 14:15 
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 5 sierpnia 2007, 08:46
Posty: 18439
Lokalizacja: ennerakt
Felcia pisze:
Moja szwagierka ma synka, który jest w piątej klasie podstawówki. My mamy z nią zły kontakt, a jej syn to już w ogóle. Źle go traktuje, ciągle za byle co bije. Dzisiaj przyszedł do nas i powiedział, że jeżeli będzie dalej tak robiła to on popełni samobójstwo. My nie wiemy jak na takie coś zareagować? Porozmawiać z nim o tym czy zlekceważyć to co on powiedział.
Proszę pomóżcie bo nie wiemy co mamy zrobić zanim będzie za późno :(
Pozdrawiam.

Reakcja powinna być natychmiastowa. Mój kolega z podstawówki miał podobną sytuację i w wieku 10 lat powiesił się w domu.
Lepiej dmuchać na zimne. Jeśli dziecko nie ma w swoim otoczniu żadnych silnych pozytywnych bodźców, to jest w stanie prędzej się zabić niż niejeden dorosły.

_________________
"Nigdy nie bierz życia zbyt serio, bo i tak z tej historii nie wyjdziesz żywy"
"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 16:11 
Użytkownik

Rejestracja: piątek, 5 października 2007, 17:35
Posty: 77
Lokalizacja: podlasie
copacabana202, rozmowa z jego matką nic nie da. Ona go nawet do nas nie puszcza bo mówi, że jesteśmy "źli". A on wie, że tak nie jest. Ten chłopczyk czasami ucieka z lekcji żeby do nas choć na minutkę wpaść.A jak jego matka o tym się dowiaduje to spuszcza mu straszne lańsko.Jego ojciec nie reaguje, bo tłumaczy się że nie chce kłócić się w domu z żoną.
W takim wypadku porozmawiamy z nim jak tylko przyjdzie do nas po cichu.
Dzięki copacabana202 i aurynka.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 18:09 
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 10 listopada 2007, 10:12
Posty: 122
Lokalizacja: Poznań
Jeśli wiecie że dziecko jest regularnie bite i zastraszane można to zglosić w opiece społecznej lub w Centrum Pomocy Rodzinie. A z chłopcem koniecznie rozmawiajcie....szkoda tylko że nie znacie nikogo kto wpłynął na matkę...o ojcu nie wspomnę....to ma swoją nazwę niewydolność wychowawcza.... :(

_________________
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić,
i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da,
i on właśnie to robi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 18:28 
Użytkownik

Rejestracja: czwartek, 19 kwietnia 2007, 20:47
Posty: 2651
Felcia, jedyne wyjście wg mnie to zgłosić na tel zaufania o przemocy w rodzinie(chodzi o bicie dziecka) i to jak najszybciej,ponieważ jak matka go bije za to,że przychodzi to on może też przestać przychodzić ze strachu,kontakt się urwie,a co dalej to po prostu straszne,chłopcu potrzebna jest jak najszybciej pomoc i nie ma co zwlekać.Tam będą wiedzieli jak zareagować.

_________________
waga


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 19:09 
Felcia, zglosc sie do MOPSu przedstaw sytuacje... nie mozna zostawic dzieciaka samego... pedagog szkolny tez moglby sie zainteresowac ... Tu nie skutki trzeba leczyc tylko przyczyny czyli zaczac od sytuacji domowej


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 19:59 
waga pisze:
Felcia, jedyne wyjście wg mnie to zgłosić na tel zaufania o przemocy w rodzinie(chodzi o bicie dziecka) i to jak najszybciej,ponieważ jak matka go bije za to,że przychodzi to on może też przestać przychodzić ze strachu,kontakt się urwie,a co dalej to po prostu straszne,chłopcu potrzebna jest jak najszybciej pomoc i nie ma co zwlekać.Tam będą wiedzieli jak zareagować.


Do :Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” tel. 0-801-120-002 ( płatny pierwszy impuls, czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10.00 – 22.00, w niedzielę i święta w godz. 10.00 – 16.00 )

Kajeczka ma rację-Pani z MOPS-u przeprowadzając wywiad śr. napewno trafi na coś co może wskazywać na to,ze źle się dzieje.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 20:11 
Użytkownik

Rejestracja: poniedziałek, 28 maja 2007, 18:28
Posty: 2154
Ja też radzę nie zostawiać go samego z tym problemem....
Jak piszą dziewczyny, niebieska linia i MOPS.

Ja też jako dziecko, jeszcze młodsze, chciałam się zabić i mówiłam o tym głośno.... Nikt nie zareagował.... W końcu przestałam mówić, mało się nie zabiłam. W moim domu było, jak było, dziś spaprana psycha, DDA i nikła nadzieja na przyszłe normalne życie...

Zabrakło mi wtedy zrozumienia, poczucia bliskości, uczucia, że jest jeszcze ktoś inny, komu na mnie zależy... bezpieczeństwa.... To jest cholernie ważne..... Postarajcię się może mu to zapewnić, choć w nikłym procencie...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 20:14 
tez mysle ze warto zadzwonic.
a zal dziecka strasznie, szkoda ze nieodpowiedzialni ludzie tez moga miec dzieci :/


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 20:17 
Użytkownik

Rejestracja: poniedziałek, 28 maja 2007, 18:28
Posty: 2154
Shack pisze:
szkoda ze nieodpowiedzialni ludzie tez moga miec dzieci :/


dokładnie... :/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: środa, 14 listopada 2007, 22:12 
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek, 19 marca 2007, 22:40
Posty: 2213
Działajcie! Bo jeżeli matka nie rozumei jak rani własne dziecko, a ojciec tym bardziej... Boże, równie dobrze ten chłopiec może ich pozabijać jak urośnie...

_________________
Strata czasu jest podobna do śmierci - nieodwracalna.

http://www.youtube.com/watch?v=bZqnqH9s1jk - na smutki muzyka:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czwartek, 15 listopada 2007, 15:38 
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek, 4 maja 2007, 19:46
Posty: 2164
Lokalizacja: wiedziałeś gdzie mnie szukać...
Felcia, wszyscy maja racje, powinniscie bezwłocznie zadzwonić, bo jak chłopaczek mówi o samobójstwie to znaczy że jest bardzo żle, dzieci w takim wieku czasmi nawet nie wiedzom co to jest, chłopaczka trzeba z tego szybko wyciągnąć, bo dzieci sa tak wrażkliwe że to może zostać mu na całe życie i sobie nie poradzi, nie mówiąc o tym że może po prostu się zabić... A co do matki, to pewni ludzie nie powinni bysć rodzicami...

A chłopaczka, nie wolno zignorować tylko do skutku z nim rozmawiać, żeby czuł się bezpieczny i kochany, trzeba go za wszelkom cene bronić, bo taka patologia zniszczy go i nie bedzie w stanie normalnie żyć...

_________________
Nie życze sobie żadnych obcych mężczyzn w moim pokoju,chyba, ze bez spodni.
Potrzebuje testosteronu, najlepiej w postaci fizycznej-do przytulenia.
Meżczyźni to świnie-takie rózowe prosiaczki do przytulenia.
Ale tak poza tym nie jestem feministką....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czwartek, 15 listopada 2007, 16:04 
Użytkownik

Rejestracja: piątek, 5 października 2007, 17:35
Posty: 77
Lokalizacja: podlasie
Dzięki wszystkim z rady i pomoc. Na razie nie rozmawialiśmy z nim o tym, bo go jeszcze u nas nie było. Może i przyjdzie się zadzwonić tu i ówdzie.
Wielkie dzięki :cmok1: :cmok1: :cmok1: :cmok1:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Kiedy dziecko mówi o samobójstwie...
Post: piątek, 30 listopada 2007, 14:10 
Użytkownik

Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 20:48
Posty: 12
Felcia pisze:
Moja szwagierka ma synka, który jest w piątej klasie podstawówki. My mamy z nią zły kontakt, a jej syn to już w ogóle. Źle go traktuje, ciągle za byle co bije. Dzisiaj przyszedł do nas i powiedział, że jeżeli będzie dalej tak robiła to on popełni samobójstwo.


Jest to jeszcze dziecko i nie jest w pełni uświadomione co to znaczy, więc na pewno nie można tego bagatelizować. Skoro matka ciągle je bije tzn. że z nią jest coś nie tak i to ona potrzebuje pomocy. Dziecko? Oczywiście też powinno spotkać się z psychologiem.

Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ]  Moderatorzy: wuwu, Moderatorzy

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki