mjeciu napisał(a):
Mysle ze takich sytuacji mozna wyliczac tysiace i kreuje je w czasie rzeczywistym zycie. Takie sytuacje wynikaja tylko i wylacznie z tego, ze faceci sa z Marsa, a kobiety z Wenus. Nie sadze tez, by mozna bylo temu jakos zaradzic. I nie jest to rowniez wina braku komunikacji, bo rozmawiac mozna w nieskonczonosc, tylko co z tego skoro facet rozumie pewne sprawy zupelnie na innych plaszczyznach niz kobieta ? Komunikacja, owszem, istnieje... tylko jest ona czesto tak zakodowana, ze druga strona nie potrafi jej zdekodowac.
mjeciu, zgadzam sie ze problem jest w ogolnie pojetej komunikacji a tak naprawde we wzajemnych relacjach partnerow - i uwidocznil sie dla mezczyzny w seksie - a tak naprawde rozlewa sie prawdopodobnie na wiele sfer.
I zgadzam sie, ze opis
ziemowita jakos nie wykazuje, zeby on zadal sobie wysilek aby spojrzec na to szerzej, uwzgledniajac uczucia partnerki, jej potrzeby. Chocby potrzebe bliskosci, bycia waznym, docenionym, potrzebe przyjazni, wymiany pogladow i odczuc.
Natomiast nie zgadzam sie z przykladami, sa zbyt uproszczone i przedstawiaja kobiete jako biernego odbiorce zdarzen w dodatku tylko roszczeniowego.
A pewnie bylo tam duzo wiecej. Kobieta probowala rozmawiac, wysylala sygnaly - rowniez nie slowne - ale objawiajace sie obnizeniem nastroju, tlumaczya, ustapila tez wiele razy, bo czemu nie, a w zamian poczula, ze wszystko co mowi i czuje nie jest w kregu zainteresowan jej mezczyzny. Ona prawdopodobnie jest tylko narzedziem do spelniania jego meskich celow zyciowych (zona, dzieci, dom).
Mnie sie wydaje, ze
ziemowit sobie w glowie ulozyl ile daje i co powinien dostac w zamian i przestal postrzegac zone jako czlowieka, zniknela prawdopodobnie z pola jego zainteresowan.

Dla niego swiat jest prostszy - mezczyzna ma miec zone dzieci i je utrzymac i mezczyzna ma naturalne potrzeby seksualne, taki jest swiat dla ktorego zostal wychowany, wiec co k.de jest nie tak

Zona sie zepsula? On nie zawinil.
I nie zgadzam sie z konkluzja. Bo oznaczaloby ze porozumienie Marsa i Wenus nigdy nie jest mozliwe. A przy odrobinie dobrej woli i szacunku z obu stron jest mozliwa komunikacja i poprawa ich relacji.
ziemowit ma szanse jesli dostrzeze w swojej zonie czlowieka i zainteresuje sie jej zyciem po prostu.