Ostatnia wizyta: Teraz jest poniedziałek, 6 września 2010, 15:36


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 10:31 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 lutego 2007, 17:57
Posty: 16911
Lokalizacja: Tamuoj \o.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
i z tym ze brak im komunikacji sie zgadzam.

no
mjeciu napisał(a):
tu wyczuwam brak empatii ze strony ziemowita, bo nawet w jego postach sprawa przedstawiona jest czysto fizycznie i nawet chlop nie probuje rozpatrywac tego problemu na innych plaszczyznach

:czytaj:

mysle sobie tylko, ze problem z komunikacja moze byc tu dosc gleboki, bo moze nie chodzic o to, ze ze soba nie rozmawiaja, tylko raczej ze on jej nie rozumie (i podejrzewam ze nie bedzie w stanie zrozumiec/uszanowac).

_________________
"Droga do źródła prowadzi pod prąd"

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 10:39 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4771
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
Cytuj:
mysle sobie tylko, ze problem z komunikacja moze byc tu dosc gleboki, bo moze nie chodzic o to, ze ze soba nie rozmawiaja, tylko raczej ze on jej nie rozumie (i podejrzewam ze nie bedzie w stanie zrozumiec/uszanowac).

Moze faceci maja inaczej ale kobiety kiedy partner ogranicza kontakty seksualne to pierwsza mysla jest "nie jestem juz dla niego atrakcyjna, cos ze mna nie tak, przestal mnie kochac" i winy szukaja w sobie. Wiem tez, ze traci sie ochote na seks jezeli jest bylejaki , jezeli nie rozmawia sie o jego jakosci, jezeli jedna ze stron nie slucha i chce sie tylko zaspokoic nie myslac o partnerze i jego potrzebach. Nie wiem jak to jest u autora.

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 10:58 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 lutego 2007, 17:57
Posty: 16911
Lokalizacja: Tamuoj \o.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Wiem tez, ze traci sie ochote na seks jezeli jest bylejaki , jezeli nie rozmawia sie o jego jakosci, jezeli jedna ze stron nie slucha i chce sie tylko zaspokoic nie myslac o partnerze i jego potrzebach. Nie wiem jak to jest u autora.

Nie ograniczalbym sprawy "niezrozumienia" tylko do sfery lozkowej. Moze byc tak ze jest miedzy partnerami wiele konfliktow wynikajacych z niezrozumienia wzajemnych uczuc/emocji, a facet nawet nie widzi zwiazku miedzy tym, a ochota kobiety na seks - wtedy pojawiaja sie bole glowy i tym podobne wymowki.
Przyklad: Kobieta chce sobie kupic odkryte buty na lato. Reakcja faceta: Po co ci kolejne buty ? Masz przeciez te klapki ktore kupilas 2 lata temu.
(Brak zrozumienia ze kobieta chce wygladac ladnie i czuc sie ciagle atrakcyjna mimo stagnacji ktora wkracza w jej zycie)
Przyklad 2: Kobieta chce urozmaicic wieczor i przygotowuje fajna kolacje. Reakcja faceta: To mieso to za twarde. A te kwiatki to po co ? Przeciez to przerost formy nad trescia.
(Brak zrozumienia, ze kobieta chce poczuc powiew swiezych emocji - liczy sie smak potrawy i pokazywanie ze samiec tu rzadzi)

Mysle ze takich sytuacji mozna wyliczac tysiace i kreuje je w czasie rzeczywistym zycie. Takie sytuacje wynikaja tylko i wylacznie z tego, ze faceci sa z Marsa, a kobiety z Wenus. Nie sadze tez, by mozna bylo temu jakos zaradzic. I nie jest to rowniez wina braku komunikacji, bo rozmawiac mozna w nieskonczonosc, tylko co z tego skoro facet rozumie pewne sprawy zupelnie na innych plaszczyznach niz kobieta ? Komunikacja, owszem, istnieje... tylko jest ona czesto tak zakodowana, ze druga strona nie potrafi jej zdekodowac.

_________________
"Droga do źródła prowadzi pod prąd"

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 11:04 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4771
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
Nie no ja sie z tym zgadzam :) Tak jak udany seks wplywa na inne sfery zycia partnerow tak samo nieudane inne sfery wplywaja na kiepski seks.
Cytuj:
Mysle ze takich sytuacji mozna wyliczac tysiace i kreuje je w czasie rzeczywistym zycie.

:yes:

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 11:35 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
mjeciu napisał(a):
Mysle ze takich sytuacji mozna wyliczac tysiace i kreuje je w czasie rzeczywistym zycie. Takie sytuacje wynikaja tylko i wylacznie z tego, ze faceci sa z Marsa, a kobiety z Wenus. Nie sadze tez, by mozna bylo temu jakos zaradzic. I nie jest to rowniez wina braku komunikacji, bo rozmawiac mozna w nieskonczonosc, tylko co z tego skoro facet rozumie pewne sprawy zupelnie na innych plaszczyznach niz kobieta ? Komunikacja, owszem, istnieje... tylko jest ona czesto tak zakodowana, ze druga strona nie potrafi jej zdekodowac.

mjeciu, zgadzam sie ze problem jest w ogolnie pojetej komunikacji a tak naprawde we wzajemnych relacjach partnerow - i uwidocznil sie dla mezczyzny w seksie - a tak naprawde rozlewa sie prawdopodobnie na wiele sfer.
I zgadzam sie, ze opis ziemowita jakos nie wykazuje, zeby on zadal sobie wysilek aby spojrzec na to szerzej, uwzgledniajac uczucia partnerki, jej potrzeby. Chocby potrzebe bliskosci, bycia waznym, docenionym, potrzebe przyjazni, wymiany pogladow i odczuc.

Natomiast nie zgadzam sie z przykladami, sa zbyt uproszczone i przedstawiaja kobiete jako biernego odbiorce zdarzen w dodatku tylko roszczeniowego.
A pewnie bylo tam duzo wiecej. Kobieta probowala rozmawiac, wysylala sygnaly - rowniez nie slowne - ale objawiajace sie obnizeniem nastroju, tlumaczya, ustapila tez wiele razy, bo czemu nie, a w zamian poczula, ze wszystko co mowi i czuje nie jest w kregu zainteresowan jej mezczyzny. Ona prawdopodobnie jest tylko narzedziem do spelniania jego meskich celow zyciowych (zona, dzieci, dom).
Mnie sie wydaje, ze ziemowit sobie w glowie ulozyl ile daje i co powinien dostac w zamian i przestal postrzegac zone jako czlowieka, zniknela prawdopodobnie z pola jego zainteresowan. :| Dla niego swiat jest prostszy - mezczyzna ma miec zone dzieci i je utrzymac i mezczyzna ma naturalne potrzeby seksualne, taki jest swiat dla ktorego zostal wychowany, wiec co k.de jest nie tak ?? Zona sie zepsula? On nie zawinil. 8)

I nie zgadzam sie z konkluzja. Bo oznaczaloby ze porozumienie Marsa i Wenus nigdy nie jest mozliwe. A przy odrobinie dobrej woli i szacunku z obu stron jest mozliwa komunikacja i poprawa ich relacji. ziemowit ma szanse jesli dostrzeze w swojej zonie czlowieka i zainteresuje sie jej zyciem po prostu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 12:32 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 lutego 2007, 17:57
Posty: 16911
Lokalizacja: Tamuoj \o.
Płeć: Mężczyzna
jak zwykle sie nie zgadzasz, a ja ci powiem ze sie z toba zgadzam i uwazam ze pisalem dokladnie to samo, tylko wybralas z tego i zrozumialas co chcialas 8)

_________________
"Droga do źródła prowadzi pod prąd"

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 12:57 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 16 lutego 2007, 18:02
Posty: 888
Płeć: Nieokreślona
wanilia napisał(a):
Mysle, ze gdyby mial swiadomosc ze zona ma podobne i moga codziennie spokojnie akceptowalby, to ze jest rzadziej.

na 90% masz rację - ale czasami najlepsze są rozwiązania najoczywistsze (też ich nie lubie, to tak jakby do dr Housa przyszła pacjentka z grypą a on ją wyleczył witaminą C - nuudy )
Ale, Autor wspomniał o autoerotyce - znaczy że to niekoniecznie musi być potrzeba intymności z żoną - a najzwyklejsza w świecie potrzeba zaspokojenia jakkolwiek (to też mogloby tłumaczyć dlaczego żona przestała to lubić, skoro była jedynie obiektem potrzebnym do zaspokojenia potrzeb - ciut lepszym niż ręka)...
koniec końców, może to być libido w normie ale zbyt duże jak na nią, a może być jednak poza normą i to nie jej wina że chłopak ją wyeksploatował. i nawet najlepsza komunikacja nic nie da, bo dziewczyna ma dosć a on ciagle musi - i jedyne wyjscie to chemia na opad libido (mam nadzieje że takiej jeszcze nie wynaleziono :) ) albo jakaś zaprzyjaźniona gimnazjalistka ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 13:21 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
mjeciu napisał(a):
jak zwykle sie nie zgadzasz, a ja ci powiem ze sie z toba zgadzam i uwazam ze pisalem dokladnie to samo, tylko wybralas z tego i zrozumialas co chcialas 8)

:| a ja chcialam sie pospierac :P ale w sumie sie ciesze, tak myslalam, ze te przyklady byly skrotowe.
Jednak Twoja konkluzja byla pesymistyczna, wiec chcialam powiedziec ze mozliwe jest porozumienie. Jednak w tym przypadku byc moze, patrzac na to co powiedzial ziemowit, to pesymizm byc moze jest uzasadniony.

kazelot napisał(a):
znaczy że to niekoniecznie musi być potrzeba intymności z żoną - a najzwyklejsza w świecie potrzeba zaspokojenia jakkolwiek (to też mogloby tłumaczyć dlaczego żona przestała to lubić, skoro była jedynie obiektem potrzebnym do zaspokojenia potrzeb - ciut lepszym niż ręka)...
Trafnie napisane. Dziewczyna mogla czuc ze chodzi tylko o seks a nie o seks z nia.
Ona nadal w tym zwiazku nie jest czlowiekiem moim zdaniem, ma tylko funkcje: jest zona, matka, kobieta do seksu.
Cytuj:
koniec końców, może to być libido w normie ale zbyt duże jak na nią, a może być jednak poza normą i to nie jej wina że chłopak ją wyeksploatował. i nawet najlepsza komunikacja nic nie da, bo dziewczyna ma dosć a on ciagle musi - i jedyne wyjscie to chemia na opad libido (mam nadzieje że takiej jeszcze nie wynaleziono :) )

I byc moze to byloby rozwiazanie - aby mogli zaczac rozmawiac ze soba jak zwykli ludzie. A nie jak hm mezczyzna i jego zona tylko :P

P.S. Zaczunam rozumiec co maja na mysli niektorzy ludzie mowiac ze malzenstwo zabija milosc. Jesli tak funkcjonalnie sie na to spojrzy to koszmar :-|


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: środa, 7 lipca 2010, 08:32 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 marca 2007, 23:05
Posty: 941
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Wszyscy zakładają, że to wina autora tematu a może to jest tak, jak w tym kawale tylko role się odwróciły:
Żona do męża:
- Już tak dawno nie uprawialiśmy sexu.
Na co mąż:
- Chyba ty."
:D

_________________
Co z tego że przyłbica otwarta kiedy łeb zakuty?!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: środa, 7 lipca 2010, 11:45 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
copacabana202, sądzisz ze wątek był tylko poszukiwaniem usprawiedliwienia a nie próbą analizy problemu?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: środa, 7 lipca 2010, 23:29 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 marca 2007, 23:05
Posty: 941
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
julka to ja napisał(a):
copacabana202, sądzisz ze wątek był tylko poszukiwaniem usprawiedliwienia a nie próbą analizy problemu?


Jedno nie wyklucza drugiego. Stawiam jednak na analizę problemu.
Uogólniając bardzo: facet czuje się zazwyczaj usprawiedliwiony "bo ona nie chce". I za długo się nie zastanawia dlaczego. W tym przypadku, żeby coś wywnioskować jest za mało danych, jak dla mnie.

_________________
Co z tego że przyłbica otwarta kiedy łeb zakuty?!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2010, 16:22 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 19:02
Posty: 330
Płeć: Nieokreślona
A ja wiem kto wie dlaczego tak jest !!
Ja wiem kto wie !!
- ona wie
i dopóki nie powie, albo jak ktoś tu wcześniej pisał, nie zasygnalizuje na tyle wyraźnie, żeby Ziemowit zrozumiał, to tak zostanie.

Głupia sytuacja, on się męczy, ona pewnie też (no bo ile można się wykręcać).
A czy jesteś pewien, że jej jest wtedy dobrze? Gdyby było naprawdę dobrze, czy unikałaby tego?


ziemowit napisał(a):
Zdrada? - Jestem lojalny, więc odpada. (chyba że coś w przyszłości się zmieni -tego to nikt nie wie). Rozstanie? - Odpada - mamy 2 dzieci - nie mogę im tego zrobić.


Brakuje mi tu czegoś:
Zdrada - nie bo jestem lojalny (nie bo ją kocham, nie chcę jej skrzywdzić, nie chcę, żeby cierpiała )
Rozstanie - nie mogę zrobić tego dzieciom (nie bo ją kocham, nie mógłbym jej opuścić, nie mogę JEJ tego zrobić )

Sam sobie odpowiedź, co Was łączy oprócz dzieci, domu i papierka?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 11:04 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
otylia napisał(a):
A ja wiem kto wie dlaczego tak jest !!
Ja wiem kto wie !!
- ona wie
...

Brakuje mi tu czegoś:
Zdrada - nie bo jestem lojalny (nie bo ją kocham, nie chcę jej skrzywdzić, nie chcę, żeby cierpiała )
Rozstanie - nie mogę zrobić tego dzieciom (nie bo ją kocham, nie mógłbym jej opuścić, nie mogę JEJ tego zrobić )

Sam sobie odpowiedź, co Was łączy oprócz dzieci, domu i papierka?

Otylia - samo sedno moim zdaniem. :yes: :))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Brakuje mi seksu
PostNapisane: poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 22:08 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:28
Posty: 2111
Płeć: Nieokreślona
fajnie napisal dziobak, tyko dobrze by bylo zeby autorowi tematu chcialo sie troszeczke wysilic i nie tylko po to zeby potem dostac co jego ale by jej bylo przyjemnie. to chyba normalne ze facet chce zeby jego kobiecie bylo dobrze nie?

_________________
Każdy chce być kims kim nie jest.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brakuje mi seksu
PostNapisane: wtorek, 3 sierpnia 2010, 01:33 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
goya napisał(a):
to chyba normalne ze facet chce zeby jego kobiecie bylo dobrze nie?
No chyba normalne, ze mysla o sobie ze sie staraja, ze im zalezy, ze ta druga osoba wazna jest i to co czuje i mysli istotne sa, w seksie tez ;-) Bo gdyby nie to po co to wszystko? Dla rozmnazania, wspolnoty majatkowej, obiadu i prania? Chyba nie tylko.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL