brałam , dla mnie super, nie bałam się tak, chociaż słyszałam o nim dużo złego (że mocno uzależnia, pogarsza pamięć itp). Skończył mi się, a byłam u 2 lekarzy i nie chcą mi go przepisać. Właściwie nie wiem dlaczego, mi naprawdę pomagał.
Wolę w miarę spokojne ale krótsze życie na lekach, niż długie w zamknięciu, sama w domu, bo się boję.
Jutro jadę do pani doktor, będę nalegała na clonazepam, a może znacie coś równie skutecznego? Co u Was pomaga? (Zaznaczę tu, że tu musi być coś na silny lęk. Naprawdę silny. Kiedyś znajomy powiedział, że herbata z melisy go rozkłada...nie wiedziałam, czy się śmiać czy płakać)
Potrzebuję się wyciszyć, moim problemem są lęki i przesadne napady drżenia w sytuacjach stresowych ( w skrócie cała się trzesę i nie mogę tego opanować), w konsekwencji, boję się tego, że będę się trząść

, czyli takie kółeczko. Właściwie przydałoby mi się coś takiego średniego na stałe i naprawdę silnego doraźnie.