Ostatnia wizyta: Teraz jest poniedziałek, 6 września 2010, 15:27


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 20:15 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 9 czerwca 2010, 22:06
Posty: 18
Płeć: Mężczyzna
http://ddablog.wordpress.com/2009/01/22/dojrzalosc-emocjonalna/
Poczytałem to sobie i widzę że psycholog miała rację jestem nie dojrzały ale widzę jednocześnie że mój ojciec też nie spełnia tych kryteriów z listy.
ok. więc powiedzmy że minął już ten okres kiedy należało dojrzeć razem z resztą z normalnych domów.. a co jeśli chciałbym "włączyć" jakoś proces dojrzewania? czy to wykonalne, czy dojrzewać można tylko w wieku kształtowania się osobowości?
Do dojrzewania potrzebne są nie tylko własne doświadczenia życiowe ale też dojrzałe osoby (np. ojciec) jako wzorce do naśladowania. Osobowość mam już stabilną, bo nie jestem już nastolatkiem, a na dojrzewanie ojca nie mam czasu czekać. Co można zrobić w takim przypadku? Starszy (dojrzały) kolega + włóczenie się z nim po terenie, żeby przeżyć jak najwięcej?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 20:25 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
Ok, a więc czym jest dojrzałość?

Zdefiniuj dojrzałość. Dorosłość.

Dojrzałość emocjonalna, ok. [bo chyba o takiej tu mowa, skoro DDx]

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 22:05 
Użytkownik

Dołączył(a): czwartek, 5 marca 2009, 17:07
Posty: 864
Płeć: Kobieta
Cytuj:
Jakkolwiek terapia jest drogą z różnymi etapami tej psychologicznej podróży – docelowo dąży ona do osiągnięcia stabilnej dojrzałości emocjonalnej.

oto odpowiedź na twoje pytania ;)

pamietaj jednak, że na terapii nikt w żaden magiczny sposób cię nie uleczy (jak tak poczytałam, co piszesz, poczułam obawę, że możesz trochę tak do tego podchodzić)... terapia, to przede wszystkim TWOJA ciężka praca, harówa wręcz bym rzekła, ciągłe pokonywanie swoich barier, konfrontowanie się z bólem, przed którym najchętniej uciekłbyś najdalej jak można i całkowicie wymazał z pamięci, przyjmowanie na klatę przykrej prawdy o sobie i swoim życiu... przychodzi moment, że wszystko, czego do tej pory się trzymałeś i dzięki czemu jakoś przetrwałeś, całkowicie się wali, traci znaczenie i zostajesz z niczym... masz wrażenie, że jest jeszcze gorzej niż było na początku... nie raz i nie dwa dopada cię zwątpienie, czy dobrze zrobiłeś, że zdecydowałeś się na to wszystko, wydaje ci się, że nie dasz rady, że tego po prostu nie da się zrobić... mimo to musisz trwać dalej i cegiełka po cegiełce niestrudzenie budować siebie na nowo... to wymaga ogromnie wiele odwagi, siły i wytrwałości... TWOJEJ odwagi, TWOJEJ siły i TWOJEJ wytrwałości... inaczej nic z tego nie będzie

szczerze życzę Ci, by Ci się udało :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 22:15 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4771
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
Susanne, pieknie to opisalas :) Tak wlasnie jest
A najgorsza praca jest juz po skonczeniu terapii kiedy to, co sie juz wie trzeba wcielic w zycie i nie ma wsparcia w postaci grupy czy terapeuty.

Cytuj:
a co jeśli chciałbym "włączyć" jakoś proces dojrzewania? czy to wykonalne, czy dojrzewać można tylko w wieku kształtowania się osobowości?

Ja tak naprawde dojrzalam po 40stce i po terapii....trudno bylo bo przez jakis czas nie wiedzialam kim jestem..ta osoba sprzed terapii czy ta po? Ale okres przejsciowy minal i potrafie sie juz okreslic. Zupelnie inaczej reaguje np. na krytyke... bez spinania sie ..traktuje raczej jak temat do przemyslenia. Tu niezastapiona jest zakrecona, ktora po przyjacielsku potrafi mi powiedziec prosto z mostu co robie nie tak :) To tez jeden z procesow mojego dojrzewania

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 22:32 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 września 2008, 22:49
Posty: 1886
Płeć: Nieokreślona
wanilia, zawsze do usług :)

_________________
Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2010, 23:04 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4771
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
zakręcona, :cmok1: Dobrze miec kogos kto nie zlosliwie ale z sympatii potrafi wskazac bledy w naszym postepowaniu.

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 01:39 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 02:31
Posty: 64
Lokalizacja: Mielec
Płeć: Nieokreślona
Ciekawa lista. Do mnie akurat idealnie nie pasuje. Ale nie jest najgorzej. Zresztą, oto szczegóły:

Punkt 1 - Pasuje do mnie w jakiś 95% zależy jednak o sytuacji i można się szybko uczyć tego.

Punkt 2 - Znów jakieś 95%. Zależy czy krytyka jest słuszna, obiektywna i czy występuje często odnosząc się do tej samej rzeczy. Nigdy nie reaguje wrogo, a co najwyżej irytacją.

Punkt 3 - Pasuje w zasadzie w 100%. Ale nie zawsze człowiek ma możliwość do końca się czemuś spokojnie sprzeciwić jeśli się z czymś nie zgadza.

Punkt 4 - Pasuje w 98 %. Nie mam napadu gniewu z powodu pierdół, a jeśli już to baaardzo rzadko ostatnio.

Punkt 5 - Tu jakieś 80 % będzie. Czasami się głupio nad sobą rozczulam, ale nie szukam winy za swój los u innych osób. Sporadycznie jeśli już. Potrafię się często jednak wziąć w garść i powiedzieć ,,NIE !"

Punkt 6 - Pasuje w 100 % z bardzo rzadko lekkim wahaniem. Kiedy znajduje się w trudnej sytuacji (na lodzie) zawsze jestem opanowany, spokojny i myślę o rozwiązaniu problemu oraz ewentualnych wariantach.

Punkt 7 - Jakieś 80 %. Staram się być cierpliwym, ale trudno to czasem osiągnąć. Bywam jednak często wytrwały za co los zwykle mnie wynagradza. Nie narzucam się w towarzystwie i zawsze staram się do niego dostosować, choćbym nie wiem jak wyjątkowym się czuł. Zdaje sobie często sprawę, że muszę się ,,zniżyć" lub ,,podnieść" do wymagań i możliwości innych osób.

Punkt 8 - Pasuje w 100 %. Ja przegrywać akurat umiem. I umiem spokojnie z pokorą przyjąć fakt, że moja ulubiona drużyna piłkarska przegrała nawet bardzo ważny mecz.

Punkt 9 - Jakieś 95 %. Czasami stwarzam sobie jakieś dylematy wyssane z palca nie mające w moim realnym życiu codziennym jakiegoś większego znaczenia. Ale też prawie zawsze jest tak, że je w końcu rozwiązuje lub z siebie wyrzucam.

Punkt 10 Pasuje na 99 %. Nie przechwalam się niczym. Mimo, że mam poczucie wyjątkowości nie wynoszę tego specjalnie na powierzchnię. Do wszystkich staram się mieć szacunek, a jeśli czuję, że mnie ktoś chwali nie potrzebnie czasem czuję się skrępowany i zawsze wyrażam ewentualną niezgodę delikatnie.

Punkt 11 - Pasuje w 100 %. Przykład? Podoba mi się Łódź, podoba mi się Kraków. Nie mogę być specjalnie dumny bo nie jestem rodowitym mieszkańcem któregoś z tych miast i w żadnym z nich nie mieszkam. Ale jestem z nich dumny jako rodak !

Punkt 12 - Niech będzie 99 %. Nie krytykuje ludzi, że postępują wbrew moim oczekiwaniom i poglądom. Czasem jedynie wyrażę odpowiednio swoje niezadowolenie, ale jeśli coś nie idzie tak zastanawiam się też czy nie ma i też w tym mojej winy !

Punkt 13 - Jakieś 95 %. Jeżeli chce czegoś dokonać i coś osiągnąć zawsze ,,buduję sobie" jakąś drogę do tego celu, ale czasem potrzebuje dodatkowych ,,ekspertów" w postaci czasu czy czyjejś podpowiedzi.

Punkt 14 - 90 %. Staram się tak żyć, ale nieśmiałość i czasem niskie poczucie własnej wartości przeszkadzają. Próbuję często poznać to co inni chcą mi zaoferować i w zamian ja nierzadko oferuje swoich ,,kandydatów" jeśli chodzi chociażby o świat rozrywki.

Punkt 15 - 99 %. Po prostu czasem jedynie drobne ,,grzeszki" się zdarzają.

Czy jestem dojrzały emocjonalnie? Możecie mi odpowiedzieć. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 23:28 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 października 2007, 14:38
Posty: 750
Płeć: Kobieta
życie z czasem wymusza tą dojrzałość
ale żeby tak stu procentowo wszytskie podpunkty spełniać to wątpie że się da
idałów niema, a i najbardziej dojrzały człowiek ma choćby złe dni

_________________
bo czasami można, a czasami nie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 01:18 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 02:31
Posty: 64
Lokalizacja: Mielec
Płeć: Nieokreślona
No właśnie. Ludzi, którzy by 100%-owo to wszystko spełniali raczej nie ma.
Ale dodać mogę też, że np. moja starsza o cztery lata siostra i mój ojciec mają w niektórych podpunktach mniej procent niż ja. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 14:44 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 9 czerwca 2010, 22:06
Posty: 18
Płeć: Mężczyzna
Moja niedojrzałość wygląda teraz tak że jestem właśnie w trakcie ucieczki do wujka. Moje załamanie zaczęło się tak pogarszać, że wczoraj napiłem się wódki popijając piwem tak że jeszcze do teraz mam zawroty głowy. Potem była awantura i teraz aż mi pulsuje w głowie. Poziom frustracji i nienawiści 10/10. Nie wytrzymam tu czekając na wejście na oddział. Przeczekam te dni/tygodnie w mniej stresowych warunkach. Dzięki temu lekarze będą mieli mniej do leczenia.
Obrazek
To jedyne miejsce jakie odbieram pozytywnie, bo tylko tam nie cierpiałem, tylko do tego miejsca jestem przywiązany. Bardzo chciałbym tam być już teraz ale czekam aż zwolni się miejsce. Wcześniej myślałem że tak bardzo tu nie wytrzymam że pojadę do Wawy już dziś i przeczekam te dni śpiąc na ławce przed szpitalem. W końcu raz tam byłem i na terenie szpitala jest spokojnie.
W oczekiwaniu na 7F w krakowie pogorszyło mi się więc chciałem ratować się przed samobójstwem właśnie tam w wawie ale w oczekiwaniu na oddział w wawie dostawałem białej gorączki, bo ciągnie się to tygodniami, a sytuacja tu u mnie jest beznadziejna. Dlatego muszę przeczekać te dni w wujka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 15:22 
Użytkownik

Dołączył(a): czwartek, 5 marca 2009, 17:07
Posty: 864
Płeć: Kobieta
Outsiderrr, twoja desperacja w poszukiwaniu kolejnych oddziałów, do których mógłbyś się udać coraz bardziej mnie niepokoi, bo wg mnie ty zwyczajnie robisz sobie ze szpitali ucieczkę od prawdziwego życia i problemów... w ten sposób nigdzie nie zajdziesz... no chyba, że szczytem twoich marzeń są niekończące się pobyty w psychiatrykach i rozwiązania doraźne, które one proponują (łatwo można się uzależnić od takiego życia)... jeśli tak, to spoko, twój wybór, ale z powszechnie pojmowaną normalnością (miałam wrażenie, że jej chcesz) ma to niewiele wspólnego


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: dojrzałość emocjonalna DD(A/D). Jak w końcu dojrzeć?
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 16:58 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 11 grudnia 2008, 11:33
Posty: 15769
Płeć: Nieokreślona
Cytuj:
Moja niedojrzałość wygląda teraz tak że jestem właśnie w trakcie ucieczki do wujka. Moje załamanie zaczęło się tak pogarszać, że wczoraj napiłem się wódki popijając piwem tak że jeszcze do teraz mam zawroty głowy. Potem była awantura i teraz aż mi pulsuje w głowie. Poziom frustracji i nienawiści 10/10.

No, jesteś taki wkurzony że piszesz sobie na forum bezbłędnie i nawet jakieś ładne zdjątka wklejasz.
Żal.pl

_________________
Potrzebujesz pomocnej dłoni?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ]  Moderator: Moderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL