Ostatnia wizyta: Teraz jest poniedziałek, 6 września 2010, 16:06


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 160 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 15:27 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 15 maja 2010, 16:37
Posty: 375
Płeć: Nieokreślona
Swiadomosc.
Chce propagowac swiadomosc.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 15:29 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4773
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
Przeciez zamykasz sie na swiadomosc...samoswiadomosc... DD nie istnieje wedlug Ciebie.

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 15:32 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 15 maja 2010, 16:37
Posty: 375
Płeć: Nieokreślona
Mam Ci napisac esej na temat mojego punktu rozpatrywania rzeczywistosci?
- Wlasnie tyle potrzeba bys zrozumiala moja aktualna pozycje w tej konwersacji.

Dobrze. Na poczatek obejrzyj ten film :
http://www.megavideo.com/?v=NTTV4DV4

Schwyc swoja aktualna pozycje. Spojrz ile Cie dotyczy z Tego swiata i jak wiele idiotycznych rzeczy robisz na codzien by unicestwic proces zycia - ktorego sama nie probowalas zrozumiec w pelni przez tyle lat, bo ponad 40. Dogadamy sie jesli zrozumiesz ze *** DD nie znaczy nic w naszych zyciach.

Tak jak powiedziala Katia gdy ja spotkalem :
Spotykam sie z nowymi ludzmi, mam prace, mam dom, uwolnilem sie od starych alkoholikow - nie mam powodow by miec do siebie pretensje. A teraz - bede robic wszystko co moge - by nie miec pretensji do siebie o zniszczenie tej planety.

Powiedz mi jak okrutne jest takie znieczulenie wzgledem miliardow ludzi ktorych cierpienie dotyczy codziennie, teraz - przed chwila, zaraz!? Poprzez chore zasady i brak empatii jestesmy na to obojetni. Poprzez media zdobylismy poczucie bezpieczenstwa. Jak mam zyc spokonie ze swiadomoscia takch rzeczy? Niech ten swiat w koncu ruszy dupe...

- Gdy juz bede tym kim chce - rzuce to wszystko i rusze glosic to w co wierze.
Wiem ze nic nie zdzialam... wiem, ze niczego nie zmienie - ale po prostu nei moge juz zyc inaczej. Nie moge sie poddac i patrzec na to.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 15:57 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 października 2009, 14:18
Posty: 4773
Lokalizacja: pieprzyć lokalizację
Płeć: Kobieta
Cytuj:
Powiedz mi jak okrutne jest takie znieczulenie wzgledem miliardow ludzi ktorych cierpienie dotyczy codziennie, teraz - przed chwila, zaraz!? Poprzez chore zasady i brak empatii jestesmy na to obojetni. Poprzez media zdobylismy poczucie bezpieczenstwa. Jak mam zyc spokonie ze swiadomoscia takch rzeczy? Niech ten swiat w koncu ruszy dupe...

Super jest cierpiec za miliony, to takie szlachetne i wzniosle i nie trzeba ruszyc dupy...wystarczy, ze mozna sie powsciekac , ze inni nie ruszaja. Ciekawa jestem czy ruszylbys swoja gdyby przyszlo Ci sie zmierzyc z jednostkowym przypadkiem a nie calym swiatem

Cytuj:
Spojrz ile Cie dotyczy z Tego swiata i jak wiele idiotycznych rzeczy robisz na codzien by unicestwic proces zycia - ktorego sama nie probowalas zrozumiec w pelni przez tyle lat, bo ponad 40

Mialam problem ze zrozumieniem siebie ...nie swiata :)
Filmik obejrze pozniej bo teraz nie mam czasu ... musze zarabiac na chleb ;)

_________________
facet udaje związek, przymila się i łasi wtedy jak chce się parzyć z dziewczyną, a kobieta udaje miłą i zainteresowaną po to, żeby podbudować swoje ego i mieć koło siebie wielbiciela....i to jest regułą.... by zwirz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 16:04 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 stycznia 2010, 16:44
Posty: 1795
Lokalizacja: cracovia
Płeć: Nieokreślona
DD istnieje, ale jest bardzo różne - tak jak pisałaś - skrajności w jakiś dziedzinach życia.

Ale na pewno są też jednostki, których nie ruszyły problemy rodzinne w taki sposób, ze mają DD.

Tak samo - są osoby, które będąc w 'normalnych rodzinach' stają się DD, bo mają nas*ane we łbie.

_________________
Jesus Christ looks like me.

Kocham tylko Kurta Cobaina i Charlesa Monroe.
I siebie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: niedziela, 11 lipca 2010, 16:32 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 15 maja 2010, 16:37
Posty: 375
Płeć: Nieokreślona
Cierpiec za miliony - to jedno.
Rozuimec swoja sytuacje (ktora jest spowodowana oddzialywaniem - takim a nie innym - spoleczenstwa na moj byt) drugie.

My rozpier*olimy ziemie w drobny mak. Nikogo to nie obchodzi bo wszystkim zalezy bardziej na wje*aniu do gara pozywienia, ktore by "smakowalo" lepiej od tego - ktorego naprawde potrzebujemy. Z rownowagi wyprowadza mnie model zachodni struktur gospodarki i urbanizacji panstwowej.

Wanilia, rozprawiasz o DD i przekazywaniu dzieciom dobrych nalecialosci pomijajac fakt, ze corki/synowie - Twoich dzieci - doswiadcza dziedzictwa bezmyslnosci dzisiejszych mieszkancow Europy/Ameryki/Azji.
Rozumiem do ch*ja pana, ze nie jestem w stanie zrobic niczego - jednakze poddanie rak bez walki, w milczeniu definitywnie godzi gleboko w moj interes moralny, w zasady. Nie moge sie na to godzic.

I owszem - zobaczymy z perspektywy lat - kto dalej dojdzie.
Ty wyzbyta motywacji do dzialania (samokreacja nie wystarczy jako motor na dlugi okres), czy ja - myslacy globalnie, majacy motor napedowy do konca mojego zawszonego zycia.

Powod dla ktorego was to nie rusza jest prosty. Po prostu o tym nie wiecie / nie rozumiecie. Nie bylo wam dane ZOBACZYC.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: środa, 21 lipca 2010, 12:25 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
Nizahe napisał(a):
ostatni - jest gosciem ktory wypruwa sobie flaki by zyc inaczej niz idioci, ktorych zdazyl okielznac i zrozumiec. Jest kims kto kosztem zdrowia dokonuje rzeczy skrajnie poteznych (nie jest to idealizacja). Pojechal do norwegii w ciemno - majac 300k dlugu. Malo nie zamarzl, spal w samochodzie dwa tygodnie (zima) - jezdzil od miasta do miasta i szukal pracy - nie majac niczego konkretnego... - jedynie troche jedzenia, paliwa, pieniedzy. Teraz zapieprza (ma najlepsza place w miejscu, w ktorym pracuje) - zarabia dziesiatki tysiecy miesiecznie, kupil swojej kobiecie samochod, splaca wszystkie zaleglosci - wysyla rodzicom (ktorzy ledwo ciagna) kase, wspomaga moja edukacje, ostatnio zrobil sobie operacje (w tajemnicy przed 99% ludzi, ktorych zna). Radzi sobie, zyje - jest kur*wsko silny.
-------------
Moj brat jest szczesliwy... - nie mozna mu zarzucic DD.
Cholera, czemu tak Ciezko Ci to zaakceptowac?
Czlowiek ktory od poczatku jest nastawiony na NIE bedzie szukac powodow zamiast ruszyc dupe. To co prezentujesz to powody - to co zaprezentowal moj brat - jest dzialaniem. Sama ocen kto i gdzie upada, kto jest czlowiekiem godnym poszanowania. Dom alkoholowy - nie zawsze oznacza dysfunkcje. Nie ma czegos takiego jak dysfunkcja... - to tylko pieprzony Twór. Wszystko to socjalizacja, bagatelizowanie od problemu oznacza problem.

Gdybym mu zaczal prawic o jego mechanizmach - wtedy bylby gosciem nieszczesliwym, jak my.
Moze jest inny, zmieniony - ale definitywnie to co robi - skutkuje. Skoro skutkuje - to w czym tkwi problem? Nie rozumiem?

To tylko Twoja ocena szczescia widziana z Twojej perspektywy Nizahe.
Bo z perspektywy szczescia widzianego jako rownowaga wewnetrzna i poczucie sensu to co Ty opisujesz jest niczym. Praca kosztem siebie i wlasnego zdrowia moze byc tylko ucieczka, wyparciem a nie prawdziwym efektem osiagniecia czegoś w zyciu. Dla mnie mozliwosc kupowania samochodow sobie i bliskim i wspieranie szkoly innych mlodych ludzi, nie stanowi wybitnej wartosci. Owszem to jakis dowod, ze opanowalismy podstawowe umiejetnosci radzenia sobie w zyciu, ze mamy zasoby, umiemy zapanowac nad podstwa egzystencji i sie sami utrzymac na jakims tam poziomie. Ma to jakas podstawowa wartosc, ale nie wiem czy to jest wszystko co wazne i czego szukamy w zyciu.
A z dawaniem innym wartosci materialnych mam wciaz taki klopot, ze dajac odbiera sie, np. takiemu mlodemu czlowiekowi czy partnerowi - odbiera sie szanse na wziecie sie samemu w garsc i uwierzenie we wlasne sily i wlasne dokonania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: sobota, 31 lipca 2010, 19:27 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 15 maja 2010, 16:37
Posty: 375
Płeć: Nieokreślona
Za duzo gadasz...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 19:09 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 18 lipca 2007, 14:40
Posty: 2178
Lokalizacja: 022
Płeć: Mężczyzna
julija napisala na tej stronie 149 slow i 957 znakow, natomiast ty 409 slow i 2575 znakow, twoje posty stanowia okolo 40% tekstu na tej stronie, 3 slowa do ksiedza prowadzacego

_________________
jestem postrachem dzialkowiczow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mój ojciec jest alkoholikiem
PostNapisane: wtorek, 3 sierpnia 2010, 01:43 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 17:59
Posty: 2136
Płeć: Kobieta
Nizahe napisał(a):
Za duzo gadasz...
Juz gdzies o tym pisales i ja juz odpowiedzialam.. okej: mam taka faze, teraz szczegolnie tego potrzebuje, mowic ;-)

SiC, jestesmy z julija odrebne


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 160 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & kodeki
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL